Skąd się
wzięła Lumuja
Historia portalu, który zaczął się od jednego prostego pytania: dlaczego tak trudno znaleźć rzetelne informacje o jedzeniu po polsku?
Wszystko zaczęło się od targu
Wrocław, wiosna 2021. Jeden z naszych redaktorów stał przy stoisku z szparagami i nie wiedział, jak je wybrać. Sprzedawca mu wytłumaczył. Wróciło do domu z torbą pełną warzyw i pytaniem: dlaczego ta wiedza nie jest łatwo dostępna w internecie?
Polskie portale o jedzeniu były pełne diet, suplementów i porad medycznych podawanych przez osoby bez kwalifikacji. Albo odwrotnie, nudnych akademickich tekstów, które nikt nie czyta. Brakowało czegoś pośrodku. Informacji, które są rzetelne, ale pisane po ludzku.
Lumuja wystartowała w 2022 roku jako mały projekt kilku osób z Wrocławia, które łączyło jedno: ciekawość jedzenia. Nie dietetycy, nie kucharze. Ludzie, którzy lubią dobrze jeść i chcą o tym pisać uczciwie.
Co nas prowadzi
Żadnych porad medycznych
Nie jesteśmy lekarzami ani dietetykami. Opisujemy produkty i przepisy, nie diagnozujemy i nie zalecamy. To jasna granica, której nigdy nie przekraczamy.
Żadnych suplementów
Nie sprzedajemy niczego. Nie polecamy produktów, za które dostajemy prowizję. Lumuja nie ma sklepu i nie planuje go mieć. To pozwala nam pisać bez konfliktu interesów.
Sezonowość jako zasada
Piszemy o tym, co jest dostępne teraz, w Polsce, w tym sezonie. Nie o egzotycznych superfoods, których nie ma na polskich targach. Sezonowość to klucz do naszego kalendarza redakcyjnego.
Prostota jako wybór
Przepisy, które publikujemy, muszą działać w przeciętnej polskiej kuchni. Bez specjalistycznego sprzętu, bez składników za 80 złotych za 100 gramów. Dostępność to dla nas wartość.
Kilka lat w skrócie
Pomysł
Rozmowy, szkice, pytanie: czego brakuje w polskim internecie jeśli chodzi o jedzenie?
Start portalu
Pierwsze artykuły, pierwsza redakcja, pierwsze sezonowe przepisy na wiosnę.
Rozbudowa
Nowe tematy, więcej autorów, sekcja o nawykach żywieniowych i kuchni regionalnej.
Nowa forma
Redesign, newsletter, nowy kalkulator sezonowości i regularne cykle tematyczne.
Teraz
Piszemy dalej. Sezon za sezonem, artykuł za artykułem. To samo podejście, więcej treści.